Chcę Polski normalnej
December 16, 2017, 04:15:42 AM *
Welcome, Guest. Please login or register.
Did you miss your activation email?

Login with username, password and session length
News: SMF - Just Installed!
 
   Home   Help Search Login Register  
Pages: 1 ... 4 5 [6] 7
  Print  
Author Topic: Uwagi do naszej oddolnej kampanii  (Read 196959 times)
Paweł
Guest
« Reply #75 on: October 06, 2007, 11:06:26 PM »

to oczywista oczywistość i banał :-) ale w tych wyborach wyjątkowo ważna będzie frekwencja - wyborców PiSu nie ma tak wielu, ale są zdyscyplinowani i pójdą

Korzystając z maili, smsów, mmsów i czego tylko sie da, zróbmy przed wyborami oddolną masową akcję uświadamiającą

potrzebne są proste przekonujące hasła - coś z w stylu "Kto nie pójdzie na wybory ten głosuje na kaczory"

czy choćby to zdjęcie z miłymi paniami w uroczych beretach - które do wyborów pewnie pójda
Report to moderator   Logged
bumBUM
Guest
« Reply #76 on: October 07, 2007, 06:20:24 PM »

ten paweł mnie rozwalił wiceminister nie wie kto jest vice ministrem sprawiedliwości i przemawia często za Ziobrę, o ile to Ziobro nei przemawia cały czas za niego.


czerwony pis
2czerwony

Wspieranie Socjalizmu

LID AFERY


Nie idąc na wybory:

PIS armia


Rękawiczka ze strony
http://horbulewicz.blox.pl/html


http://horbulewicz.blox.pl/resource/manki_3_400_czerwone.jpg
to się zdziwi



Report to moderator   Logged
paweł
Guest
« Reply #77 on: October 07, 2007, 07:54:34 PM »

Drogi panie duże czerwone litery a mało treści 

Koniec korupcji w administracji
Koniec korupcji w służbie zdrowia
Koniec bezrobocia-ponad 1000000 pracujących więcej
Po 18latach porządny  wzrost gospodarczy
Zmniejszenie podatków
Normalna polityka zagraniczna
Karta Polaka dla mieszkańców kresów
Po raz pierwszy w naszej historii robią to
co zapowiadali w obietnicach wyborczych
to są fakty

onet  WP interia cenzurują  posty
TVN i  polsat stosują socjotechnikę
ATVP nie jest pro rządowa
Report to moderator   Logged
Ykee
Guest
« Reply #78 on: October 07, 2007, 09:28:55 PM »

Być może to nie dotrze do Ciebie, ale musiałem...

Quote
Koniec korupcji w administracji
to akurat bzdura - raz że sam byłem świadkiem jak wymieniali pracowników przeróżnych służb, pomimo społecznego poparcia jakim się cieszyli (ze względu na swoją pracowitość i uczciwość), tylko dlatego, że są z "niewłaściwej" opcji politycznej... Poza tym mnożenie urzędników tylko sprzyja korupcji...
Quote
Koniec korupcji w służbie zdrowia
jasne... kolejki kilometrowe, no chyba że prywatnie...
Quote
Koniec bezrobocia-ponad 1000000 pracujących więcej
ale poza granicą Polski chyba...
Quote
Po 18latach porządny  wzrost gospodarczy
...tylko że to jest efekt poprzednich lat pracy. Przecież cudu gospodarczego nie osiąga się w 3 tygodnie i ludzie inteligentni są tego świadomi, dlatego argument że w ciągu 2 lat nastąpił wzrost gospodarczy jest po prostu zbyt grubymi nićmi szyty...
Quote
Zmniejszenie podatków
nie odczułem...
Quote
Normalna polityka zagraniczna
hahaha... brakuje mi słów
Quote
Po raz pierwszy w naszej historii robią to
co zapowiadali w obietnicach wyborczych
ale obietnice są spełniane wybiórczo, pod publikę i tylko te, które są efektowne, a nie efektywne - a do tego pod przykrywką "sprawiedliwości" społecznej przemycane są socjalistyczne hasła "równości klasy robotniczej", "wrogów partii i proletariatu" itp - czy nie widzisz podobieństw?
Nie trzeba czytać wybiórczej, żeby samemu dojść do takich wniosków. I co więcej powiem Ci, że można do tego dojść samemu, nawet jeśli jest się wierzącym i praktykującym katolikiem - tylko trzeba kierować się WIARĄ I ROZUMEM, a nie tylko wiarą...

św.Paweł pisał, że "wiara rodzi się z tego co się słyszy" - najgorsze jest jeśli to co się słyszy, to słowo o.Rydzyka, a nie "słowo Boże"...

Quote
to są fakty

to tylko odpowiednio przygotowane fakty, które nie pokazują całości...

Nie ma ideałów wśród polityków, ale można nie-wybrać populistów...
Report to moderator   Logged
HI-polit
Guest
« Reply #79 on: October 08, 2007, 05:51:44 PM »

Przedwyborcze refleksje emeryta. ;DMam 75 lat. Za komuny nie głosowałem. Ale jak już głosowałem, to wrzucałem do urny albo pustą kartkę, albo kartkę z nazwiskami wszystkich opozycjonistów zasłyszanych z Radia Wolna Europa. Dlatego błagam wszystkich młodych ludzi idźcie zagłosować, choćby w rękawiczkach. Babciom i dziadkom nie odbierajcie dowodów, tylko pokazujcie im zakłamanie rządów PiS-ciuchów, PiS-toletów, dyplomatołków pełnych buty, arogancji w zawłaszczaniu Państwa dla swoich, zawłaszczeniu TVP, ataków na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego na "niezależne" Sądy i wiele innych ciężkich grzechów. Pokażcie tym babciom grozę jaką sieje Rydzyk - jaki to ojciec? - pełną nienawiści, skłócania i dzielenia społeczeństwa, usiłujących przemienić Polskę w Państwo wyznaniowe na zasadzie tam gdzie ZOMO i MY spod znaku PiS - tam jest Polska. Demokracja z braku innego racjonalnego systemu wymaga unikania dyktatu mniejszości nad większością. Obecny dyktat 20-sto procentowej mniejszości nad pozostałą większością społeczeństwa sprawia, że oddaliśmy władzę w ręce nieudaczników i aroganckich skorumpowanych polityków, serwilistycznych klakierów i pieniaczy oraz   wiernopoddańczych "nowomówców". Zawarty przez PiS "Konkubinat" z ludźmi typu Lepper, Hojarska, Begier świadczy tylko o żądzy władzy nieudaczników politycznych kompromitujących Polskę w świecie. Polska pod rządami takich pseudo Napolenów jak Kaczyńscy oraz pod indoktrynacją moherowych beretów - oligarchów typu "Szambolana" spod ciemnogrodu - zmierza do pełzania na kolanach w celu ubezwłasnowolnienia zaślepionych "owieczek". Wcale nie jestem jakimś ateistą, ale katolikiem  w pełni popierającym stanowisko nielicznych hierarchów kościelnych - podobnie myślących jak  abp Pieronek i abp Gocłowski - , o zagrożeniu rozdwojenia społeczeństwa przez grożącą Kościołowi schizmą . Wrzućmy więc kartę wyborczą do urny choćby w rękawiczkach i zagłosujmy na ludzi gwarantujących nam zamiast Państwa policyjnego Państwo dobrobytu i światłej przyszłości. Odsuńmy PiS trwale od władzy! Wówczas spokojnie mogę umierać!
Report to moderator   Logged
bsc1
Guest
« Reply #80 on: October 08, 2007, 06:39:17 PM »

 Shocked
Proponuję rozważyć przez sztab wyborczy PO następujące tezy, by uniknąć wpadki przedwyborczej.:- Platforma Obywatelska powinna jak najszybciej ogłosić podstawowe cele programowe i swoją strategię wyborczą!
- Wielka Koalicja nieopatrznie zaproponowana przez PO, to błąd w sztuce marketingu politycznego. Nie można w trakcie kampanii zmieniać strategii wyborczej.
- Przegłosowanie przez Sejm wcześniejszych wyborów odbywało się pod hasłem “Odsunąć PiS na trwałe od władzy”.
- Taka strategia przemawia do każdego wyborcy i powinna być w kampanii wyborczej przede wszystkim głównym hasłem wyborczym PO. Mając nawet nadzieję, że poprzedni plankton sejmowy to jest LPR i Samoobrona nie wejdzie do Parlamentu, nie wolno szermować hasłem Wielkiej Koalicji włącznie z PiS-em!
- Głoszenie strategii tworzenia przed wyborami Wielkiej Koalicji rozmywa podstawowy cel odsunięcia PiS na trwałe od władzy i kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Co innego po wyborach, gdy znane będą wyniki głosowania. Wówczas może być zweryfikowana ostateczna strategia zawierania koalicji, zależnie od wyniku wyborczego poszczególnych ugrupowań politycznych.
- Ponieważ PiS nie ma obecnie zdolności do zawarcia jakiejkolwiek koalicji, bezczelnie domaga się od PO zdystansowania się od LiD’u od ewentualnej koalicji z tym ugrupowaniem.
- Wówczas powstałyby warunki dla PiS do kolejnych manewrów polegających na przeciąganiu na swoją stronę mniejszych ugrupowań np PSL, LPR lub Samoobronę, - jak zdobędą one mandaty do Sejmu.
- Takie są pokrętne kłamliwe meandry PiS polegające na wymuszeniu na PO obietnic o wykluczeniu koalicji z LiD. Jest to z góry upatrzona manipulacja wykluczająca zawarcie dowolnej koalicji przez PO i odsunięcia a priori PO od władzy i rządzenia.
- Zatem najlepszym wyborczym hasłem PO jest nagłaśnianie konieczności odsunięcia PiS na trwałe od władzy.
- Grozi nam bowiem w przypadku dalszych rządów PiS Państwo policyjne i inwigilacja przez CBA nawet archiwów i poufnych danych osobowych ZUS’u o dochodach 25 milionów podatników.
Niemoherowy dziadek.
Report to moderator   Logged
eros
Guest
« Reply #81 on: October 08, 2007, 08:39:31 PM »

ejże a ty wiesz , że jak się mówi , że ma bombę to znaczy, że coś tam się będzie miało, wszyscy wiemy, że najważneijszy ejst ostatni tydzień wyborczy wtedy sie poleje "krew" Cheesy
Report to moderator   Logged
paweł
Guest
« Reply #82 on: October 08, 2007, 10:57:31 PM »

Quote
Cytuj
Quote
Koniec korupcji w administracji
to akurat bzdura - raz że sam byłem świadkiem jak wymieniali pracowników przeróżnych służb, pomimo społecznego poparcia jakim się cieszyli (ze względu na swoją pracowitość i uczciwość), tylko dlatego, że są z "niewłaściwej" opcji politycznej... Poza tym mnożenie urzędników tylko sprzyja korupcji...

Pisałem o korupcji–niestety nie mogę się wypowiedzieć na temat pańskich osobistych doświadczeń .Korupcji sprzyja brak kontroli.

Quote
Koniec korupcji w służbie zdrowia
Quote
jasne... kolejki kilometrowe, no chyba że prywatnie...

j.w.Pisałem o korupcji [http://pl.wikipedia.org/wiki/Korupcja ]

Quote
Koniec bezrobocia-ponad 1000000 pracujących więcej
Quote
ale poza granicą Polski chyba...

pracujący 2kwartał 07-15152000 osób   http://www.stat.gov.pl/gus/45_1802_PLK_HTML.htm
pracujący 31-12-05  12890000 osób   http://www.stat.gov.pl/gus/45_670_PLK_HTML.htm
w Polsce

Quote
Po 18latach porządny  wzrost gospodarczy
Quote
...tylko że to jest efekt poprzednich lat pracy. Przecież cudu gospodarczego nie osiąga się w 3 tygodnie i ludzie inteligentni są tego świadomi, dlatego argument że w ciągu 2 lat nastąpił wzrost gospodarczy jest po prostu zbyt grubymi nićmi szyty...

tamta sitwa  zajmowała się złodziejstwem nie pracą
Po prostu przestały ginąc pieniądze[ogólnie]

Quote
Zmniejszenie podatków
Quote
nie odczułem...


zmniejszenie składki rentowej[dla poprzedniej ekipy była by to Dodatkowa kasa do podziału
a Donald chce się z nimi bratać
Quote
Po raz pierwszy w naszej historii robią to
co zapowiadali w obietnicach wyborczych
Quote
ale obietnice są spełniane wybiórczo, pod publikę i tylko te, które są efektowne, a nie efektywne - a do tego pod przykrywką "sprawiedliwości" społecznej przemycane są socjalistyczne hasła "równości klasy robotniczej", "wrogów partii i proletariatu" itp - czy nie widzisz podobieństw?
Nie trzeba czytać wybiórczej, żeby samemu dojść do takich wniosków. I co więcej powiem Ci, że można do tego dojść samemu, nawet jeśli jest się wierzącym i praktykującym katolikiem - tylko trzeba kierować się WIARĄ I ROZUMEM, a nie tylko wiarą...

Co do obietnic można konkretniej?
W socjotechnice istnieje pojęcie wszczepienia –zaprogramowania Ty masz to w związku z Radiem Maryja
Przecież tego radia słucha 100-200 tys babć
Jego wpływ na światopogląd populacji został ci wmówiony
A mój post tutaj to nie sprawa wiary lecz poglądów.

ps.
Co do cytatów przypomina mi się „Jaskinia „  Platona –o ludziach siedzących w jaskini tyłem do światła  i widzących jedynie niewyraźne cienie .
Gdybyś wyprowadził ich na świat nie uwierzyliby .
Przeczytaj dziwnie pasuje do naszych czasów.



Report to moderator   Logged
Eonir
Newbie
*
Posts: 6


Spreading Fire


View Profile
« Reply #83 on: October 09, 2007, 09:13:26 AM »

@paweł:
Pleciesz bzdury. Dobry rząd nie musi informować o swoich sukcesach, bo te sukcesy powinny być gołym okiem widoczne. Sam fakt, że napotykasz na opór w przekonaniu kogoś do swoich racji świadczy o tym, że te "sukcesy" istnieją głównie na papierze.

Korupcji nie zlikwidowano, a najlepszym dowodem jest hasło pisu(sic!): "Zlikwidujemy korupcję". Jak zlikwidować coś, czego nie ma? PiS likwiduje objawy, choćby zamykając lekarzy i osoby związane całkiem przypadkiem z opozycją.

Nie widzę trzech milionów mieszkań, czy nawet proporcjonalnej jej ilości. Nie widzę tysiąca kilometrów autostrad. Nie widzę dwóch stawek podatkowych. Nie widzę przedsiębiorców wiwatujących z powodu zmniejszenia obciążeń biurokratycznych i finansowych. Nie widzę poszerzania wolności gospodarczych i osobistych.

Nie widzę też wielu moich kolegów i krewnych. Są za granicą, bo tam opłaca się pracować.
Budujcie socjalizm z waszym wodzem i przywódcą religijnym. W razie czego nie mam się czego obawiać. Inżynier znajdzie pracę w całej Europie. A że najwyraźniej w Polsce nie jestem mile widziany przez rząd, to ja stąd spadam.

PS. Zauważyłem, że PiS rządzi w perełkach naszych samorządów. W Kielcach i Bydgoszczy. Muszę przyznać, że taki Gdańsk czy Sopot, uciskane przez oligarchów z Partii Opozycyjnej gniją. O tak. Normalnie, jakby w Trójmieście nie powstawały nowe hotele, osiedla mieszkaniowe i wieżowce. Zupełnie, jakby drogi nie były remontowane. Zupełnie, jakby Trójmiasto nie korzystało z miliardów oferowanych przez UE.

W samorządach PO pokazuje, że potrafi robić to, co do niej należy.

Ale zaraz, cóż to ja widzę. Pewnie niebawem jakiś Paweł zacznie punktować moje argumenty swoją demagogią. Cóż, do admina należy obowiązek usuwania niepotrzebnych, nieciekawych, czy wtórnej treści komentarzy.
Report to moderator   Logged

KB
Guest
« Reply #84 on: October 09, 2007, 12:03:00 PM »

W latach 1997-2001 za rządów AWS-UW oraz AWS bezrobocie wzrosło z:

10,3%
do
16,4% !!!

(X 1997 do X 2001,  źródło: strona GUS).

O innych osiągnięciach nie wspominając!

Cała ta PO to niby kto?!:

Donald Tusk (UW),
Grzegorz Schetyna (UW),
Waldy Dzikowski (UW),
Czesław Fedorowicz (UW),
Iwona Śledzińska-Katarasińska (UW),

Jan Maria Rokita (AWS),
Jerzy Buzek (AWS),
Bronisław Komorowski (AWS),
Stefan Niesiołowski (AWS),
Marek Biernacki (AWS),
Dariusz Lipiński (AWS).
Report to moderator   Logged
paweł
Guest
« Reply #85 on: October 09, 2007, 08:46:19 PM »

Quote
Cóż, do admina należy obowiązek usuwania niepotrzebnych, nieciekawych, czy wtórnej treści komentarzy

Może krócej cenzura.
Sory  ale wtedy forum staje się towarzystwem wzajemnej adoracji.

Quote
Ale zaraz, cóż to ja widzę. Pewnie niebawem jakiś Paweł zacznie punktować moje argumenty swoją demagogią.

Staram się linkować do wiarygodnych źródeł oraz unikać wypowiedzi subiektywnych i nie komentować takowych

Quote
PS. Zauważyłem, że PiS rządzi w perełkach naszych samorządów. W Kielcach i Bydgoszczy. Muszę przyznać, że taki Gdańsk czy Sopot, uciskane przez oligarchów z Partii Opozycyjnej gniją. O tak. Normalnie, jakby w Trójmieście nie powstawały nowe hotele, osiedla mieszkaniowe i wieżowce. Zupełnie, jakby drogi nie były remontowane. Zupełnie, jakby Trójmiasto nie korzystało z miliardów oferowanych przez UE

Nie znam sytuacji w tych miastach ,ale czy to nie z Trójmiasta jest  Ryszard Krauze  i słowa
interesy Rysia są przecież najważniejsze

Quote
Nie widzę też wielu moich kolegów i krewnych. Są za granicą, bo tam opłaca się pracować.
Budujcie socjalizm z waszym wodzem i przywódcą religijnym. W razie czego nie mam się czego obawiać. Inżynier znajdzie pracę w całej Europie. A że najwyraźniej w Polsce nie jestem mile widziany przez rząd, to ja stąd spadam.

jeszcze 3lata temu ludzie pracowali  za 600zł a tych co mieli pracę za granicą nazywano szczęściarzami
jest to świetny przykład socjotechniki( częste powtarzanie ,opinie expertów)

Quote
Nie widzę trzech milionów mieszkań, czy nawet proporcjonalnej jej ilości. Nie widzę tysiąca kilometrów autostrad. Nie widzę dwóch stawek podatkowych. Nie widzę przedsiębiorców wiwatujących z powodu zmniejszenia obciążeń biurokratycznych i finansowych. Nie widzę poszerzania wolności gospodarczych i osobistych.

Wzieli się za odrolnienie gruntów itp. Za notariuszy ...  powoli  powoli
Co do autostrad to między innymi kwestia współpracy z PO  przeczytaj te projekty :
http://www.pis.org.pl/dokumenty.php?s=sejm&iddoc=128
http://www.pis.org.pl/dokumenty.php?s=sejm&iddoc=86
Quote
Korupcji nie zlikwidowano, a najlepszym dowodem jest hasło pisu(sic!): "Zlikwidujemy korupcję". Jak zlikwidować coś, czego nie ma?

masz rację zagalopowałem się

Quote
PiS likwiduje objawy, choćby zamykając lekarzy i osoby związane całkiem przypadkiem z opozycją.
.

ale coś robi jeszcze 3lata temu korupcja nie istniała
Co do tej opozycji widziałeś w tv doktora G.

Quote
Pleciesz bzdury. Dobry rząd nie musi informować o swoich sukcesach, bo te sukcesy powinny być gołym okiem widoczne. Sam fakt, że napotykasz na opór w przekonaniu kogoś do swoich racji świadczy o tym, że te "sukcesy" istnieją głównie na papierze.


Rozejrzyj się czy to wszystko  to na pewno fart lub zasługa poprzedników

Opowiem ci zresztą historię nie w temacie :
Przyszła do mnie znajoma z opowieścią jaki to kupiła wspaniały odkurzacz no super cudo nazywa się to rainbowl   [taki amwey] dała za to 5tyś zł chociaż nie wiem po co jej to potrzebne .Jeszcze mnie próbowała namówić na zakup podobnego To jest właśnie siła chwytów socjotechnicznych
Przeczytaj książkę: Raobert Cialdini
WYWIERANIE WPŁYWU NA LUDZI
Teoria i praktyka
SERIA PSYCHOL061l SPOŁECZNEJ
Przekład Bogdan Wojciszke
GWP
GDAŃSKIE WYDAWNICTWO PSYCHOLOGICZNE
Gdańsk, 2000
tytuł oryginału: INFLUENCE. SCIENCE AND PRACTIC

powoduje wstrząsające wrażenie









Report to moderator   Logged
PSD
Guest
« Reply #86 on: October 09, 2007, 10:34:37 PM »

Jesteś młody , ambitny , chcesz coś zrobić dla
swojego miasta , powiatu, województwa a może
i kraju , nie czekaj masz szanse .
Z nami ci się uda PSD
Partia ludzi odważnych , którzy  nie boją się mówić głośno o tym co ich boli i jak to zmienić.
Partia Socjaldemokratyczna głos ludu.[/center][/center][/left]
Report to moderator   Logged
cube
Guest
« Reply #87 on: October 10, 2007, 01:33:42 AM »

Pawełku - tak chyba trzeba sie zwracac do osoby ktorej nazwiska Kryże, Wasserman, Łopiński nic nie mowia...

Quote
Koniec korupcji w administracji

Korupcja bedzie tak dlugo jak dlugo bedzie biurokracja - korupcji nie zwalcza sie poprzez CBA tylko poprzez prawo ktore odbiera urzedasowi mozliwosc decyzji - on ma Ci tylko dac papierek z decyzja wynikajaca z mocy prawa. Na razie rzad uchwala przepisy zachecajace do korupcji - np. ustawa o sklepach wielkopowierzchniowych. Im wiecej panstwa w zyciu spoleczno-gospodarczym tym wiecej korupcji.

Quote
Koniec korupcji w służbie zdrowia

Koniec bedzie razem z koncem publicznej sluzby zdrowia - kazdy da w lape zeby bliska mu osoba miala lepsza opieke, tym bardziej ze wie ile zrabiaja pielegniarki i lekarze

Quote
Koniec bezrobocia-ponad 1000000 pracujących więcej

Wynika to ze wzrostu gospodarczego - jak chcesz wiedziec dlaczego jest teraz taki a nie inny to zobacz na faze cyklu koniunkturalnego  w jakiej bylismy przed 2005, zobacz co zrobil rzad Belki w sprawie opodatkowania firm, no i przypomnij sobie co stalo sie 1 V 2004... To tylko 3 czynniki a jest ich wiecej - podpowiem - żaden nie zalezy od tego rzadu. PiS nie zrobil ***absolutnie*** nic co upowaznia do chwalenia sie obecna dynamika gospodarki.
BTW. Teraz mamy stope bezrobocia 12% (w zimie bedzie wiecej) - smiala teza ze to juz koniec tego problemu...
 
Quote
Po 18latach porządny  wzrost gospodarczy

pewnie za mlody jestes zeby pamietac jaki byl wzrost gospodarczy za I koalicji SLD-PSL

Quote
Zmniejszenie podatków

ktorych jesli mozna wiedziec? jedna skladka to juz podatki? Wiesz jak PiS zaglosowal w sprawie wlasnego pomyslu 2 stawek podatkowych?

Quote
Normalna polityka zagraniczna

normalne jest rozmawianie a nie tupanie noga - polityka zagraniczna to nie IRP i liberum veto

Quote
Karta Polaka dla mieszkańców kresów

no cos dobrego jednak zrobili - chwala im za to

Quote
Po raz pierwszy w naszej historii robią to
co zapowiadali w obietnicach wyborczych

to na szybko kilka spraw z ich programu:
- 3mln mieszkan (w 2 lata powstalo ok 150tys)
- szybko wprowadzimy nizsze podaki (szybko to chyba mniej niz 2 lata - w sumie to 1/2 kadencji)
- odpolitycznienie administracji publicznej
- ograniczenie i uproszczenie procedur niezbędnych do rozkręcenia działalności gospodarczej i pomoc w zakładaniu własnej firmy (SLD uchwalilo jedno okienko, PiS zapomnial to przygotowac bo akurat w teczkach grzebali)
- przebudowa systemów ochrony zdrowia (kaczynski w debacie z kwasniewskim stwierdzil ze system z NFZ jest zly ale bedziemy ladowac w niego wiecej kasy)
- likwidacja KRRiTV (zamiast likwidowac to w 4 dni calkowicie zawlaszczyli)
- likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia i powrót do finansowania ochrony zdrowia z budżetu (patzr wyzej)
- reforma finansow panstwa (projekt mial byc gotowy na marzec... marzec 2006r)
- ustanowienie koszyka podstawowych gwarantowanych świadczeń medycznych;
- umożliwienie wprowadzenia dodatkowych i alternatywnych komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych;
- ustanowienie koszyka podstawowych gwarantowanych świadczeń medycznych;
- szybki rozwój ok. 5 tysięcy km dróg ekspresowych o europejskim standardzie. Zajmiemy się restrukturyzacją PKP oraz modernizacją linii kolejowych. (fanaberie ministra Polaczka kosztowac beda budzet 2mld zlotych - taka jest roznica miedzy umowami ktore zerwal w 2005/2006 roku a tymi ktore wlasnie podpisal... z tymi samymi firmami)
- likwidacja podatku od lokat bankowych
- likwidacja wielu agencji, funduszy i urzędów

OK... wiecej nie pisze bo to jak kopanie lezacego... nawet dobre pomysly (np. sady 24h) potrafili skutecznie spaprac

PiS nieustannie przekonuje ze jest swietnie, ze to wszystko ich zasluga a mowi to bo zgodnie z zasada Kurskiego "narod jest ciemny wiec narod to kupi".
Report to moderator   Logged
AntyPiS-owiec
Guest
« Reply #88 on: October 10, 2007, 01:06:09 PM »

Bartoszewski: Platforma partią rozsądku, umiaru, centrum.

Platforma Obywatelska jest partią rozsądku, umiaru, centrum, a nie szaleństw i skrajności - podkreślił prof. Władysław Bartoszewski, który został we wtorek zaprezentowany jako przewodniczący Komitetu Honorowego PO.
Obiecywałem, że dociągnę do 85 lat i się uspokoję, ale nie da rady - tak swój występ na konwencji Platformy rozpoczął prof. Władysław Bartoszewski. Odwołał się on do czasów sprzed roku 89, kiedy "nie istniały jeszcze pojęcia PO, PiS ale istnieli ludzie przyzwoici, którzy tacy pozostali" Przyznał, że do żadnej partii nie należy. Ma więc "swobodę sprzymierzania się z ludźmi, którym ufa".

"Może skończą się przygody małpki Fiki Miki"
Bartoszewski odwołał się do swojego ostatniego występu na konwencji w Krakowie. - Okazało się, że moje dowcipy są źle rozumiane przez niektórych ludzi- powiedział. - Pytałem europosła Bogdana Klicha , który z zawodu jest psychiatrą czy można mówić o dewiacjach wśród polityków. On powiedział, że można. Ja po psychiatrycznej konsultacji użyłem bez żadnych nazwisk określenia "dewianci" i okazało się, że to wzięło do siebie wiele osób - dodał. Bartoszewski przyznał, że od dziecka do wieku licealnego był wielbicielem twórczości Kornela Makuszyńskiego. - Pamiętam doskonale "O dwóch takich co ukradli księżyc", lubiłem także Koziołka Matołka. Koziołek Matołek był bardzo sympatyczny, ale nie aspirował do tego by uprawiać politykę zagraniczną - powiedział profesor Bartoszewski. Dodał, że "ja o Makuszyńskim, a nożyce się odzywają". - Niedługo nie będzie można mówić o małpach. Ostatni tom "Przygód małpki Fiki Miki" brzmi: "na nic płacze na nic krzyki koniec małpki Fiki Miki" Może skończą się wreszcie przygody małpki Fiki Miki - mówił.

"Ciarki mnie przeszły po kręgosłupie jak przeczytałem zapowiedzi premiera"

Bartoszewski zacytował wypowiedź premiera dla "Faktu", w której szef rządu przyznał iż PiS "powinien rządzić samodzielnie". - Nie jest to formuła zbyt oryginalna : "jeden wódz jedna partia, silna władza". Bartoszewski odesłał do książki Jana Pawla II "Pamięć i Tożsamość". Pisze tam, że miara zła w XX wieku były totalne i autorytarne zapędy. - Zaczynało się od ograniczania swobód, a zapominało się o szacunku dla ludzi- powiedział. - Jak przeczytałem te zapowiedzi premiera w "Fakcie" to ciarki mnie przeszły po kręgosłupie. Powiedziałem, że zrobię wszystko, żeby umrzeć w normalnym państwie - podkreślił. Stwierdził, że nienawiść jest bronią słabych ,nie jest twórcza.

Bartoszewski zaapelował do ludzi młodych, aby "nie stali z boku i nie patrzyli biernie". - Bo inaczej do wyborów pójdą za was kohorty otumanionych - powiedział. Przyznał, że w tej chwili jedynym wyborem, który służy Polsce jest głos na PO. - Kto decyduje inaczej niech potem nie narzeka - dodał.

Tusk: PO będzie silna w wyborach i po nich

Szef PO Donald Tusk zapewnił podczas wtorkowej prezentacji Komitetu Honorowego Platformy, że zarówno podczas wyborów 21 października, jak i po nich, jego partia będzie silna, by Polacy "czuli się dobrze i bezpiecznie". - Chciałem jedną rzecz przyrzec (...) będziemy silni, obiecuję wam, będziemy naprawdę silni, po to, żeby tacy ludzie jak wy, wszyscy Polacy czuli się bezpiecznie i dobrze w Polsce - mówił Tusk. Podkreślił, że tę siłę obiecuje nie tylko w wyborach 21 października. Według szefa Platformy, życie publiczne w Polsce "nie musi być i nie będzie nacechowane agresją, nienawiścią czy chęcią zniszczenia czy upokorzenia drugiego człowieka".

W Komitecie Honorowym PO są m.in. b. szef polskiej dyplomacji prof. Władysław Bartoszewski, b. Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll, aktorka Danuta Szaflarska, aktor Marian Opania, b. piłkarz Włodzimierz Lubański. - Cenimy sobie waszą pomoc i tym lepiej rozumiemy dzisiaj o jak ważną sprawę idzie 21 października, o jak ważny wyborów idzie - mówił Tusk. - Skoro wy jesteście z nami dzisiaj, to dla nas jest to zobowiązanie szczególnie mocne - dodał

Report to moderator   Logged
Wyborca
Guest
« Reply #89 on: October 10, 2007, 01:16:09 PM »

Lepsze jutro było wczoraj
rozmawia Piotr Najsztub   

Najważniejsze, by odsunąć od władzy PiS - uważa konserwatysta Aleksander Hall

Czy te wybory są naprawdę ważne? Tak zaprojektowane przez PiS, z odpowiedzią na pytanie, czy jesteś za korupcją, czy przeciw, z prawdopodobnym zwycięzcą, czyli partią dziś rządzącą?
– Najważniejsze od 1989 roku. Z dwóch powodów: władza PiS, szczególnie od czasu kiedy premierem jest Jarosław Kaczyński, może wprowadzać nas na drogę nadużywania aparatu państwa, prokuratury, służb specjalnych przeciwko opozycji, przeciwko prawom obywatelskim. Po drugie, dziś w polityce europejskiej Polski są popełniane bardzo poważne błędy, które bardzo utrudnią nam zdobycie godnego nas miejsca w Unii Europejskiej. Dlatego stawka tych wyborów jest tak wysoka.
Nawet jeżeli PiS utrzyma się przy władzy i będzie kontynuowało tę politykę wykorzystywania prokuratur, służb specjalnych w wątpliwych sprawach, to jednak będzie to robiło z poparciem sporej grupy wyborców, którzy uważają, że walka z mitycznymi wrogami wymaga takich nadzwyczajnych, nawet grożących demokracji, środków. Może PiS ma przyzwolenie społeczne na tego typu działania?
– Ma przyzwolenie tylko części swojego elektoratu i to w sytuacji, kiedy ma w ręku cały aparat państwowy, prokuraturę, służby specjalne, a także bardzo znaczny wpływ na publiczne media i możliwość utrudniania wyjaśnienia obaw, o których mówię. Nie wiemy, jak głęboko sięga ta ingerencja władzy, i część obywateli ma prawo wierzyć premierowi, że te oskarżenia są grubą przesadą. I to jest ciężka porażka opozycji, że nie zdecydowała się na powołanie tymczasowego rządu prawników, w czasie którego można by te wątpliwości i oskarżenia sprawdzić. Więc w tych wyborach wyborcy będą się kierowali swoimi intuicjami, emocjami, przeczuciami, ale co do faktów nie będzie zgody.
Kierując się własną intuicją, powiem, że spora część wyborców PiS, jeżeli nie większość wyborców PiS, uważa, że nie ma nic nagannego w tym, że się podsłuchuje dziennikarzy, że się podsłuchuje polityków, że władza, jeżeli chce zaprowadzić porządek, to może sięgać do takich metod. Pamięta pan, ilu ludzi emocjonowało się tym, że SB podsłuchuje opozycję?
– Tu jest między nami różnica w ocenie. Oczywiście, że są tacy wyborcy, którzy usprawiedliwiają to, co można by nazwać użyciem środków niedozwolonych w walce o słuszny cel. Ale to jest jednak mniejszość, także wyraźna mniejszość wyborców PiS. Większość wyborców PiS, gdyby się przekonała, że podejrzenia o nielegalnych działaniach prowadzonych przez CBA, zbieraniu haków na polityków przy wykorzystaniu aparatu państwowego, są prawdziwe, to odwróciłaby się od tego ugrupowania.
Moim zdaniem, gdyby nawet w toku jakiegoś niezależnego śledztwa okazało się, że akcja CBA wobec Leppera była nieuprawniona o tyle, że CBA nie miało informacji, że Lepper jest łapówkarzem, tylko postanowiło go spróbować, czy czasem nie weźmie, co z punktu widzenia ustawy o CBA byłoby działaniem nieuprawnionym, to wielu ludziom, wielbicielom ministra Ziobry tego się nie wytłumaczy. Będą uważali, że CBA ma prawo tak działać, bo działa w słusznej sprawie łapania łapówkarzy.
– To różnimy się w ocenie stanu społeczeństwa polskiego.
Zapytałem pana o istotność tych wyborów, bo może one nie są aż tak ważne. Dwa wyzwania, przed którymi jako społeczeństwo stanęliśmy po ostatnich miesiącach, są takie: nie istnieje możliwość skontrolowania poczynań władzy, jeśli ta władza tego nie chce i jeśli z jakichś powodów nie chce tego też największa partia opozycyjna. Nie powstały komisje śledcze, które zbadałyby obie akcje – Blidy i CBA. I nie jesteśmy w stanie wymusić na politykach rządzących zajmowania się rzeczami z punktu widzenia społecznego ważnymi, jak: reforma służby zdrowia, budowa infrastruktury, informatyzacja państwa itp. Więc ważniejsze niż wybory jest takie przeformułowanie państwa, wmontowanie dodatkowych mechanizmów, żeby obie te rzeczy były możliwe.
– Trzeba zacząć od wyborów. Nie bronię taktyki politycznej Platformy, której nie rozumiem: że spiesząc się do tych wyborów, zrezygnowała z szansy na to, żeby wybór był dokonywany przez Polaków w jaśniejszej sytuacji dla nich, a nie w mgle intuicji, emocji czy być może następnych spektakularnych zatrzymań, konferencji prasowych prokuratury. Z niewiadomych dla mnie powodów opozycja zgodziła się na to, że wybory się odbywają w czasie i na polu wyznaczonym przez PiS. Nie wiem, jaki będzie wynik tych wyborów, ale jedno jest pewne: jeśli wygra wybory PiS, to nastąpi raczej zaostrzenie tej polityki, którą obserwowaliśmy w ciągu ostatniego roku. Władza przyśpieszy marsz w kierunku państwa scentralizowanego, z olbrzymią przewagą władzy wykonawczej nad innymi władzami i państwa opartego na nieufności w stosunku do obywateli. Opozycja będzie w bardzo trudnej sytuacji i w żadną tutaj pozytywną zmianę polityczną, ustrojową czy w polityce międzynarodowej nie wierzę. Dlatego zadaniem priorytetowym w tych wyborach jest odsunięcie PiS od władzy, jakkolwiek nie jestem zachwycony jakością opozycji.
Jeśli PiS wygra albo będzie na tyle silne, że będzie współtworzyło koalicję, to nie dowiemy się prawdy o dzisiejszej władzy, nie ma żadnego innego mechanizmu, który pozwoliłby skontrolować poczynania władz. Wybory odbywamy, można powiedzieć, w ciemno i w ciemno będziemy dalej żyli.
– Zgoda, dlatego tak ważne jest odsunięcie PiS od władzy. Na marginesie tylko, ja w zdolność PiS do wchodzenia w koalicje nie wierzę. Jarosław Kaczyński jest politykiem, który chce wszystkiego albo niczego. Nie wyobrażam sobie, żeby Jarosław Kaczyński zaakceptował sytuację, w której jest na przykład wicepremierem w rządzie Donalda Tuska, a minister Ziobro nie jest ministrem Ziobrą, a na jego miejscu jest jakiś polityk Platformy. Jeśli PiS przegra, przejdzie do totalnej opozycji.
A może perspektywa współdziałania z PO za cenę niepowstania komisji, niepodejmowania prób wyjaśnienia okoliczności tych dwóch wspomnianych akcji, to może być cena, którą Jarosław Kaczyński zdecyduje się zapłacić? Zagryzie zęby, żeby nie dopuścić do badania tych spraw.
– Na ile zdążyłem poznać Jarosława Kaczyńskiego, to jest to polityk grający va banque, to nie jest polityk lękliwy, on wierzy w racje, które reprezentuje. W jego karierze były dwie fazy. Kiedyś był – jak mu się wydawało – „twórcą królów” i oczekiwał od polityków, których wystawiał i popierał, że przyjmą rolę jego narzędzi, marionetek, takie oczekiwania miał w stosunku do Jana Olszewskiego i Adama Strzembosza, kiedy wysuwał jego kandydaturę na prezydenta. Dzisiaj jest już politykiem, który chce pełnej władzy. Nie jest zainteresowany współrządzeniem, chce wszystko albo nic, a już zakosztował, co to znaczy wszystko, i polubił to.
Jednak wynik wyborów jest nieznany, możemy dalej nie mieć wpływu na wyjaśnianie wątpliwości wokół ewentualnych nadużyć władzy i z drugiej strony możemy nie odzyskać – jako opinia publiczna – wpływu na to, czym zajmują się rządzący politycy. Czy pan widzi jakieś mechanizmy wmontowane w nasz ustrój, które można by odgrzebać, odkurzyć w tych dwóch podstawowych sprawach?
– Nie zapominajmy o niezależności sądów i wielkiej, pozytywnej roli Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak prywatnych mediów. Problemem jest brak w tej chwili zorganizowanej wokół pewnych zasad opinii publicznej. Ona była w okresie końcowym PRL, w okresie Solidarności i po stanie wojennym, kiedy było bardzo jasne dla bardzo szerokich kręgów, że pewnych rzeczy nie wypada robić i za robienie rzeczy niegodnych można się było spotkać na przykład z bojkotem towarzyskim. W tej chwili Polacy są niezwykle podzieleni. Nie ma jednolitego stanowiska opinii publicznej. Choć są politycy, którzy dali dowody absolutnego cynizmu, bezwzględności – i jakąś część opinii publicznej to odrzuca, to inna aprobuje te fakty czy odnosi się do nich z obojętnością – są zapraszani do stacji telewizyjnych itd. Istotny wpływ na słabość opinii publicznej ma też to, że emigranci z ostatnich lat, dzisiaj pracujący i mieszkający w Anglii, w Irlandii, to ludzie młodzi i przedsiębiorczy. Gdyby byli w Polsce, być może byliby aktywni. Ich brakuje. Więc z jednej strony mamy głębokie podziały wspólnoty narodowej, a z drugiej strony wielkie rozproszenie opinii publicznej. I ten trzeci element – wzrastający w społeczeństwie poziom nieufności umacniany przez rządy PiS. Przy takim jego poziomie trudno jest zrobić coś pozytywnego.
To jest konsekwencja dosyć prostej polityki PiS czy Jarosława Kaczyńskiego wobec na przykład mediów niepublicznych, które mogłyby stanowić część takiej krytycznej opinii publicznej. Jarosław Kaczyński konsekwentnie mówi zwykłym ludziom: nie słuchajcie mediów, bo to są nasi przeciwnicy. Ustawia media w roli przeciwnej partii politycznej, przez to dezawuuje jej krytykę. Ludzie sobie wtedy myślą – dlaczego mam słuchać kolejnego Tuska, kolejnego Olejniczaka, kolejnego Kwaśniewskiego pod postacią TVN, „Gazety Wyborczej” czy z winietą „Przekroju”? Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się przynajmniej wobec części wyborców uzyskać taki efekt, że oni nie słuchają mediów, a jeżeli już, to patrzą na nie jak na polityków.
– To racja, nie pozostaje mi nic innego, jak się z panem zgodzić. I nie sposób jest odmówić talentu socjotechnicznego samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego specjalistom. Z tym że to jest wydobywanie i eksploatowanie złych stron polskiej duszy.
Nie ma za to kary w kodeksie karnym.
– Nie ma, ale to też pokazuje, jak te wybory są jednak ważne.
PiS chciałby, żeby wyborcy przy urnie odpowiadali sobie na pytanie, czy jesteś za walką z korupcją, czyli głosujesz na PiS, czy przeciw tej walce i głosujesz na resztę. Pan przy urnie wyborczej będzie odpowiadał sobie na takie pytanie?
– Jestem bardzo przeciwny korupcji, ale wybory nie będą w tej sprawie. Trzeba sobie odpowiedzieć na inne pytanie: czy chcę, żeby Polska szła dalej w tym kierunku, który wyznaczył Jarosław Kaczyński, kiedy stanął na czele rządu? Ja nie chcę, bo to jest groźne i dla Polski, dla jej interesu narodowego, i może być to groźne dla pojedynczych, poszczególnych obywateli tego państwa, którzy w dużej mierze jeszcze sobie z tego nie zdają sprawy.
Czym to może im grozić w takich pojedynczych losach?
– W sytuacji, w której się znalazł pan Kaczmarek, doktor G. czy pani Blida, może się znaleźć bardzo wielu ludzi.
To zawsze będą jednak nie masy wyborców, ale pojedyncze środowiska, wybrane osoby. Na wąskiej grupie jest testowana siła tej władzy.
– Tak jest dzisiaj. Jeśli PiS wygra, to może się ten mechanizm przenieść na niższy poziom, małych miasteczek, wsi. Na każdym poziomie będą funkcjonariusze PiS zapatrzeni w premiera i ministra Ziobrę.
Zróbmy założenie, że PiS wygrywa wybory i kontynuuje swoją politykę samodzielnie lub w jakiejkolwiek koalicji.
– Pozostanie wtedy zadanie, które zawsze stoi przed politykami, przed ludźmi opiniotwórczymi – walka o przekonania ludzi, o sposób myślenia, o ich stopień zaangażowania w sprawy publiczne. Za cztery lata będą kolejne wybory, po drodze będą wybory prezydenckie. Nie sądzę, żeby prawdziwa była teza, że Polsce grozi – w ścisłym tego słowa znaczeniu – system autorytarny czy system totalitarny. Opozycja będzie działać, wolne media będą. Oczywiście można być państwem demokratycznym, w którym nie ma równych reguł gry dla tych, którzy mają władzę, i opozycji: państwem niebezpiecznie scentralizowanym. I trzeba to będzie  – pokonując opór władzy – pokazywać Polakom.
Czy konserwatysta uważa tę władzę za władzę prawicową?
– Prawica niejedno ma imię, jest wiele prawicowych rodzin. Nie odbieram PiS nazwy prawicy, ale chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że ten typ prawicowości nie ma nic wspólnego z tym, co jest mi bliskie. Moje myślenie jest myśleniem narodowym z perspektywą europejską. Jak mówimy naród, to znaczy, że myślimy o pewnej wspólnocie. Otóż ten typ prawicy, który reprezentuje premier Kaczyński, rozrywa tę wspólnotę.
Bo?
– Szczuje jednych Polaków na drugich.
Prawdziwych na nieprawdziwych.
– Taki pogląd reprezentuje Jarosław Kaczyński. Trochę inaczej jest z prezydentem, ale – jak obaj wiemy – rządzi premier.
Potrafi pan sobie wyobrazić sytuację powyborczą, w której rząd tworzy Platforma, bez PiS, i musi współpracować z prezydentem Lechem Kaczyńskim?
– To będzie ostra konfrontacja. Polski ustrój nie jest ani prezydencki, ani klasyczny parlamentarno-gabinetowy. Czyli w istocie władza wykonawcza jest podzielona między prezydenta i rząd mający oparcie w parlamencie. Prezydent ma, jak wiemy, prawo weta.
Moim zdaniem prezydent prowadziłby inną politykę zagraniczną niż tak ukształtowana większość parlamentarna.
– Jest to możliwe. Można sobie wyobrazić, że trwałaby walka na szczytach władzy. Ale jest to znacznie lepsza mimo wszystko sytuacja niż dla świętego spokoju pozostawienie pełni władzy w rękach PiS.
Na jakie pytanie będzie pan odpowiadał, idąc na wybory?
– Dla mnie najważniejszym problemem dnia dzisiejszego jest odsunięcie PiS od władzy. Nie ukrywam też, że nie ma w tej chwili na polskiej scenie ugrupowania, z którym bym się identyfikował w pełni. Oddam swój głos najprawdopodobniej na Platformę Obywatelską, chyba że powiedzą, że szykują się do rządzenia razem z PiS. Ale oddam im głos z pełnym poczuciem, że Platforma ponosi niemałą część odpowiedzialności za to, co jest. Po pierwsze, za wypromowanie tego dziwacznego tworu, czyli IV Rzeczypospolitej, nie mogę im zapomnieć, że dwa lata temu właściwie mówili z PiS jednym głosem i się z tego nie rozliczyli. Przegłosowali też wiele dziwacznych ustaw, które służyły budowaniu państwa PiS. Ale jeśli nie zadeklarują, że zamierzają współrządzić z PiS, to mój głos jednak dostaną.
Czyli ma pan intencje negatywne – odsunąć PiS, a na czyjś pozytywny program i tak pan nie czeka?
– Oczywiście marzę o Polsce jako o silnym narodzie i silnym państwie w Europie, która pozostaje wierna swoim korzeniom chrześcijańskim, dziedzictwu, które zbudowały grecka myśl, rzymskie prawo i chrześcijaństwo. Chcę Polski, w której szanowane są tradycyjne wartości, w której jest mocna rodzina, i mogę tu wiele rzeczy wymieniać z kanonu konserwatywnego. Ale ja wiem, że droga do takiej Polski i do takiej Europy nie wiedzie poprzez toruńską radiostację z takimi autorytetami jak pan profesor Nowak czy Bender i z tą wizją nieufności, podsycaniem konfliktów, wewnętrzną zimną wojną domowej, którą proponuje lider Prawa i Sprawiedliwości.
A pan chociaż trochę podziwia jego skuteczność?
– Znał z historii polityków, którzy bywali tak skuteczni, ale oni na ogół – tak się składa – nie zajmują dobrych miejsc na kartach historii. Oczywiście muszę uszanować tę niezwykłą wolę walki, jaka jest w tym człowieku, jego socjotechniczną sprawność, ale też wiem, że do tej pory zawsze tak się działo w jego karierze, że po okresie pewnej prosperity przychodziły ruiny. Jest to człowiek odważny, bez wątpienia bardzo decyzyjny, ale jak się zapisze na kartach historii Polski, to jeszcze zobaczymy. Raczej, jak sądzę, zapisze się źle.
Myśli pan, że on ma świadomość tego, co w rzeczywistości robi swoim politycznym działaniem, czy wierzy, że prowadzi kraj ku lepszej Polsce, czystszej, wolnej od wielu patologii?
– To już tajemnica duszy Jarosława Kaczyńskiego, w którą nie bardzo mam prawo wchodzić. Ale wydaje mi się, że u niego jak u wielu tego typu polityków pewne przekonania i idealizm są przemieszane z cechami niepięknymi, kompleksami, chęcią wyrównania rachunków. Podwójne zwycięstwo PiS w 2005 roku powinno dać mu satysfakcję, uspokoić, dać poczucie spełnienia, a ja widzę jakąś straszną ranę, stałą potrzebę walki z wrogiem. Nie bardzo jestem w stanie to zrozumieć.
A jak historia zapamięta ministra Ziobrę?
– Przyjmijmy dwie hipotezy. Hipoteza łagodniejsza dla ministra Ziobry: to nadmiernie pobudliwy i egzaltowany człowiek wypowiadający o wiele za dużo słów, które nie powinny paść, powiedzmy, że ożywiony szczerą wolą przywrócenia w Polsce większej sprawiedliwości, czyli działający z pobudek ideowych. I sterujący prokuraturą ręcznie, bo to przecież wszyscy widzą i wiedzą.
Tylko minister Ziobro uważa, że steruje nią czystymi rękoma.
– Że działa w dobrej wierze. To jest wersja optymistyczna. Ale może być też wersja pesymistyczna: że jest to człowiek opętany żądzą władzy, na tej drodze do władzy najwyższej, traktujący sprawiedliwość i prawo instrumentalnie, kierujący się dewizą „cel uświęca środki”, o co oskarża go jego bliski współpracownik, były szef MSWiA; że mamy do czynienia z człowiekiem po prostu niebezpiecznym, który przyczynił się do zdeprawowania państwa polskiego. Która z tych wersji jest prawdziwa, rozstrzygniemy dopiero po odsunięciu PiS od władzy.
A może ministra Ziobrę ukształtowała i tym samym okaleczyła praca śledczego w komisji do spraw afery Rywina. Tam nauczył się tej sprawiedliwości, która polega na tym, że przepytujemy publicznie, podważamy wiarygodność, mamy ekspertów komisji, którzy dostarczają różne ekspertyzy, ale nie używamy sądów do dochodzenia prawdy. Prawda była na koniec ustalana w głosowaniu sejmowym jako kolejne wersje raportu o pracach komisji. Może to doświadczenie uzmysłowiło Ziobrze, że można się obyć bez sądów. I ten mechanizm powtarza jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
– Tego nie wiem. I o ile nie byłem entuzjastą następnych komisji śledczych, o tyle wydaje mi się, że ta „rywinowska” niezależnie od tego teatru politycznego odsłoniła duży fragment prawdy o rządach ekipy Leszka Millera, przyczyniła się do tego, że Polacy dokonali wyboru – odesłali ich na zieloną trawkę. Niestety, to wahadło, zamiast zatrzymać się w jakimś punkcie równowagi, przechyliło się całkowicie w odwrotną stronę, a znaczna część odpowiedzialności spada tutaj na egzaltowanych intelektualistów, którzy pisali efektowne artykuły o rzekomym kompletnym fiasku państwa polskiego w dotychczasowej postaci i budowaniu tego wspaniałego, nowego w postaci w IV Rzeczypospolitej. A przecież to, że była możliwa ta komisja, że ten spektakl odbywał się na oczach publiczności, że jednak Rywin został skazany, to właśnie było najlepsze pokazanie, że państwo było rządzone przez niewłaściwych ludzi, ma wiele usterek, ale zasadniczo jest zdrowe, bo jest możliwe takie oczyszczenie. Świństwo, jakim niewątpliwie była próba politycznej korupcji, zostało zdemaskowane. Dziś, w państwie Jarosława Kaczyńskiego, nie mamy możliwości poważnego sprawdzania podejrzeń wobec władzy.

 
rozmawiał Piotr Najsztub
Gdańsk, 16 września 2007 roku
Przekrój Nr 38/2007

Report to moderator   Logged
Pages: 1 ... 4 5 [6] 7
  Print  
 
Jump to:  

Powered by MySQL Powered by PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Valid XHTML 1.0! Valid CSS!